Stanisław Stadnicki herbu Szreniawa

Herb Szreniawa

Źródło: Wikipedia

Stanisław Stadnicki herbu Szreniawa urodził się ok. 1551 roku w Nowym Żmigrodzie bądź Dubiecku. Był synem Stanisława Mateusza oraz Barbary ze Zborowskich. Wyznawał kalwinizm.

Jego bratem był Marcin Stadnicki – kasztelan sanocki, a także ochmistrz dworu carowej Maryny Mniszchówny.

Ożenił się z Anną Ziemięcką, z którą miał trzech synów: Władysława (zginął w Krzemienicy w 1610 r.), Zygmunta i Stanisława. Posiadał również córkę – Felicjanę.

Tego starostę zygwulskiego zapamiętano jako awanturnika, okrutnika i sławnego warchoła, nazywanego „Diabłem Łańcuckim„. Jego zamek nazywano „Piekłem” i już za życia był legendą. Nie trzymały się go żadne granice i wielokrotnie łamał prawo.

Na początku swojej wojskowej kariery bardzo zasłużył się dla ojczyzny. Jako rotmistrz wziął udział w wyprawie Stefana Batorego na Gdańsk i Moskwę. Jednak gdy nie został doceniony prze swego przywódcę, wyjechał na Węgry. Tam właśnie walczył przeciw Turkom w wojsku cesarza Rudolfa II.

W późniejszym czasie dał swe poparcie arcyksięciu Maksymilianowi w jego staraniach o koronę polską. Wtedy to  Stadnicki przebywał na Śląsku.

Brał udział w oblężeniu Olsztyna, stojąc po stronie Austrii. Przeszedł wówczas do historii jako antybohater oraz przeciwnik Jana Zamoyskiego.

W latach 1606-1607 był jednym z przywódców rokoszu Zebrzydowskiego, a także jednym z dowódców bitwy pod Guzowem (5.07.1607). Potem jednak wyjechał ze swoim wojskiem.

W 1586 roku przejął miasto Łańcut. Podjął się wtedy prywatnej walki ze starostą Leżajska – Łukaszem Opaliński, który to w 1608 roku zdobył jego rezydencję w Łańcucie oraz samo miasto. Stadnicki w odwecie zawładnął Leżajskiem wraz z tamtejszą rezydencją Opalińskiego. 4 sierpnia 1610 roku pod Tarnawcem Stadnicki przegrał ostatecznie wojnę z Opalińskim.

Stanisław Stadnicki, zwany Diabłem z Łańcuta zginął 4 sierpnia 1610 roku w odwrocie po bitwie pod Tarnawcem. „Diabła” dobił Tatar zwany Persa, który otrzymał w nagrodę nobilitację z rąk Opalińskiego oraz nazwisko Macedoński.

Jan Matejko umieścił postać Stadnickiego na obrazie „Kazanie Skargi”. Diabeł Łańcucki stał się także bohaterem powieści Jacka Komudy o tym samym tytule co ten właśnie przydomek. Wielokrotnie ukazywano go w polskiej literaturze jako antybohatera.

Kategoria: Szlachcice | Tagi: | komentarzy 6

Odpowiedzi: 6 do wpisu Stanisław Stadnicki herbu Szreniawa

  1. lepiak napisał(a):

    Ciekawa postać (straszna). Jest powieść „Diabeł Łańcucki” Jacka Komudy. Polecam ją!

  2. Gonzaga 6665 napisał(a):

    Drugim autorem specjalizującym się w tej tematyce jest Jacek Piekara(„Charakternik”)-również polecam.

  3. Irena napisał(a):

    Co do treści informacji: Stadnicki nigdy nie jechał na Leżajsk i nigdy nim nie zawładnął. Cytat:
    „Stanisław Stadnicki, zwany Diabłem z Łańcuta zginął 4 sierpnia 1610 roku w odwrocie po bitwie pod Tarnawcem. „Diabła” dobił Tatar zwany Persa…” – nie było bitwy pod Tarnawcem. Stadnicki za wcześnie opuścił kryjówkę i zginął w straszliwej walce na białą broń, dobity z półhaka.
    Zamiast czytać Komudę, powieść nie historyczną tylko awanturniczą, proszę przeczytać Łozińskiego, tam są fakty historyczne i prawda, choć od strony katolika ujęta.

  4. Irena napisał(a):

    jeszcze zapomniałam, a ważne: Szreniawici pieczętowali się Szreniawą bez krzyża, jak pisze Długosz.

    • RKurczewski napisał(a):

      Pytaniem zasadniczym będzie tu KTÓRZY Szreniawici, bo sama nazwa określą sporą grupa rodów- zdecydowanie NIE jeden- których cechą wspólną jest używanie szreniawy. Dowolnej. Na dobitkę ta „z krzyżykiem” wydaje się być formą pierwotną.

      • Irena napisał(a):

        dla Pana RKurczewski – właśnie przerabiam „Klejnoty” Jana Długosza i na tej podstawie raz jeszcze stwierdzam, że Diabeł Łańcucki wraz ze swoim rodem ze Żmigrodu pieczętował się Szreniawą bez Krzyża, czyli Drużyną. Długosz rozdziela rody i obydwa herby.. Ale Niesiecki nie rozdziela, w „Herbarzu” objaśnia obydwa znaki: „Rzeka srebrna w polu czerwonym w skos, czyli jak S przewrócone płynąca. (…) Jedni go familianci tak zażywają, że na wierzchu rzeki kładą krzyż i to zowią Śreniawa, drudzy bez krzyża rzekę noszą i chcą to mieć Drużyną.” Krzyżyk dobrali sobie Drużynnicy po bitwie nad Szreniawą w obronie wiary.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Nowe na stronie

  • Menu

  • Menu

  • O stronie

    Od końca XVI do drugiej połowy XVIII wieku na terenie Rzeczypospolitej Polskiej istniał piękny mit o po pochodzeniu jej szlachty. Sarmacja, bo tak nazywała się ta kulturowa formacja, miała wywodzić się od żyjących w starożytności między Dolną Wołgą a Donem Sarmatów.

    To właśnie po tym szlachetnym ludzie miała nasza szlachta odziedziczyć wolność, dobroduszność, gościnność, odwagę oraz męstwo. Mit ten, obalony dopiero w XIX wieku, w sposób niezwykle oryginalny łączył kulturę Zachodu z orientalnym Wschodem i miał niebagatelny wpływ na sztukę, modę a także zwyczaje naszych szlachciców.

    Sarmacja to jednak nie tylko kontusze i żupany, malarstwo portretowe (które wtedy przeżywało rozkwit) i trening w wojennym rzemiośle. To przede wszystkim idea, która spajała i wywoływała solidarność w polskim społeczeństwie. To próba odnalezienia swojej tożsamości przez klasy wyższe ówczesnej Polski. To w końcu jedno ze źródeł tak ważnych w naszej historii wydarzeń jak wprowadzenie liberum veto czy utrzymywanie Polski „krajem bez stosów”.
  • Polecamy