Ubiór sarmatów

sarmata strona Ubiór sarmatów

Ubranie sarmackiego szlachcica było jego wizytówką i właśnie po jego stroju wydedukować można było, z kim ma się do czynienia. Strój świadczył o majętności i pochodzeniu danego szlachcica. Cała kultura sarmacka oparta była na bogactwie i uwielbieniu przepychu, co właśnie świetnie odwzorowywały ich stroje i dodatki. Ubiór szlachty epoki późnego baroku i wczesnego oświecenia inspirowany był kulturą Wschodu. Ówczesna Polska swoimi granicami sięgała Morza Czarnego, stąd też naleciałości i fascynacje w modzie, widać elementy orientalne.

Szlachecki strój odznaczał się dostojeństwem i pięknymi barwami, a ich dobór przyporządkowany był według stanu majątkowego. Najbogatsi ubierali się w odcienie karmazynu i szkarłatu. Męski strój składał się z kilku podstawowych elementów. Zaczynając od dołu, na nogach noszono buty z miękkiej skóry z niezbyt długą cholewą, spodnie, zazwyczaj też skórzane, wzorowane na azjatyckich szarawarach, czyli z dosyć szerokimi nogawkami, tak by wygodne były podczas jazdy konnej.

Kolejny element to żupan, czyli coś na kształt noszonej współcześnie przez księży sutanny. Był to długi kolorowy płaszcz zapinany na guziki na całej jego długości. Bogaci szyli je z jedwabiu i ozdabiali haftami, zimowe wersje podszywane były futrem. Biedniejsi robili żupany z lnu lub z wełny, stosownie do pory roku. Całość dopełniał szeroki pas okręcany kilkukrotnie powyżej bioder. Wykonywany był zazwyczaj z wzorzystego jedwabiu.

W razie potrzeby na żupan zakładany był kontusz, który był rodzajem płaszcza. Charakteryzował się tym, że miał szerokie i rozcinane rękawy, które zwisały, można je też było zarzucić na plecy i zamiast płaszcza powstawała jakby długa kamizelka. Kontusz też był przepasany pasem szerokim na jakieś czterdzieści centymetrów i długości trzech, czterech metrów. Był bardzo bogato haftowany, a jego wykonanie i długość świadczyła o majętności właściciela. Za takim pasem można też było schować różne potrzebne rzeczy np. nóż. Całość wręczyła jeszcze przepaska z szablą z ozdobną rękojeścią, na kształt głowy orła, szabla w tych czasach była podstawowym wyposażeniem szlachcica. Zimą zakładano delię, czyli zazwyczaj wełniany płaszcz wykończony futrem, albo po prostu kożuchy.

Kolejnym elementem stroju, bez, którego szlachcic nie mógł się obejść to czapka. Nakrycie głowy w owych czasach wzorowane było na turecki kołpak wykończony futrem i piórami czaplimi lub konfederatkę. Jeśli szlachcic był bogaty, to ozdabiał swój strój i szablę szlachetnymi kamieniami i złotem. Strój sarmacki świadczył też o popieraniu przez noszącego „polskości” i był swego rodzaju manifestem patriotyzmu. Jeśli ktoś nosił się w owych czasach na podobieństwo europejczyków, uważany był za zdrajcę i potencjalnego szpiega i spiskowca.

Kobiety sarmackie też miały swoją modę. Nosiły one długie suknie szyte ze szlachetnych materiałów, mogły one odkrywać dekolt jak i sięgać do szyi. Niekiedy suknie noszone były na stelażu. Dziewczęta i niezamężne młode kobiety nosiły jasne kolory, wolno im też było używać gorsetów, natomiast mężatkom noszenie jasnych barw nie przystoiło. Zamężne panie musiały też nakładać nakrycia głowy, w tym czasie były to czepki. Sarmaci byli bardzo wierzący, więc nieodłącznym elementem zwłaszcza ubioru kobiety był medalik lub krzyżyk na łańcuszku. Bogatsze panie nosiły różnego rodzaju biżuterię. Wierzchnia odzież stanowiły wełniane płaszcze ozdabiane futrem lub same futra.

Kategoria: Kultura sarmacka | Tagi: | Komentarzy: 6

Odpowiedzi: 6 do wpisu Ubiór sarmatów

  1. sarmata pisze:

    sarmaci byli seksowni bardzo

  2. sun pisze:

    zgadzam się z poprzednią wypowiedzią xD

  3. jemka pisze:

    kozacy bardziej!

    • z_sarmatow pisze:

      ja stawiam na sarmatów, kozacy to dzikusy. Wielu mężczyzn z naszej szlachty miało piękne i specyficzne oczy…
      Gdyby kulturowo wskazana była dbałość o figurę mężczyzny byliby naprawdę urodziwi, tak niestety często grzeszyli wagą…

  4. olo pisze:

    Osobiście najbardziej cenię patriotyzm sarmatów oraz sposób jego wyrażania, obecnie rzadko można spotkać się z czymś takim. Tusza w tym wypadku raczej nie odgrywa istotnej roli ;)

  5. Rumcajs pisze:

    sarmata jest cool

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Nowe na stronie

  • Menu

  • Menu

  • O stronie

    Od końca XVI do drugiej połowy XVIII wieku na terenie Rzeczypospolitej Polskiej istniał piękny mit o po pochodzeniu jej szlachty. Sarmacja, bo tak nazywała się ta kulturowa formacja, miała wywodzić się od żyjących w starożytności między Dolną Wołgą a Donem Sarmatów.

    To właśnie po tym szlachetnym ludzie miała nasza szlachta odziedziczyć wolność, dobroduszność, gościnność, odwagę oraz męstwo. Mit ten, obalony dopiero w XIX wieku, w sposób niezwykle oryginalny łączył kulturę Zachodu z orientalnym Wschodem i miał niebagatelny wpływ na sztukę, modę a także zwyczaje naszych szlachciców.

    Sarmacja to jednak nie tylko kontusze i żupany, malarstwo portretowe (które wtedy przeżywało rozkwit) i trening w wojennym rzemiośle. To przede wszystkim idea, która spajała i wywoływała solidarność w polskim społeczeństwie. To próba odnalezienia swojej tożsamości przez klasy wyższe ówczesnej Polski. To w końcu jedno ze źródeł tak ważnych w naszej historii wydarzeń jak wprowadzenie liberum veto czy utrzymywanie Polski „krajem bez stosów”.
  • Polecamy